Wiilkowice - Nowa strona Razem lepiej

Przejdź do treści

Wiilkowice

Aktualności
Wiedźmy na Wilczym Polu
Postomińskie Stowarzyszenie „Razem lepiej” od kilku lat organizuje spotkania aktywnych, niebanalnych kobiet pn. „Zlot czarownic”. Tegoroczne spotkanie miało bardziej uroczysty charakter – 5 letnia tradycja zobowiązuje, więc OGROM radości, że żyjemy i spotykamy się. Zlot odbył się w niezwykłym miejscu: na Wilczym Polu, w lawendowej zagrodzie w Wilkowicach. Tym razem obowiązkowy atrybut – miotły, obowiązkowy dress-cod – czerwono – czarny i obowiązkowo dobry humor. Czarownice obrosły już w wiedzę oraz doświadczenie i od tego zlotu mianują się już wiedźmami.
Spotkanie uświetniła honorowa wiedźma Krysia z fundacji Pięknolesie z gm. Żary, z którą „Razem lepiej” współpracuje. Ponadto ze Słupska przyleciały kandydatki na wiedźmy Kasia i Gosia ze stowarzyszenia Inspiracje, które też jest  we współpracy z „Razem lepiej”. Mieliśmy też gości z Bierkowa, Sycewic, Krzemienicy i Dzierżoniowa, no i większość wiedźm z naszej gminy.
Naczelna wiedźma Terenia przywitała, dary zebrała, gościńce rozdała. Wspólnie odśpiewane zostały senioralne przyśpiewki, ale echem rozbrzmiewała też pieśń wolnych ludzi.
Wspólnie wyraziliśmy słowa uznania dla pracy byłego rzecznika praw obywatelskich pana Bodnara, uczestnicząc w ogólnopolskiej akcji wyrażania swoich praw „Wszyscy jesteśmy rzecznikami”. Nasze hasło brzmiało
„Mamy dość oczu mydlenia, mamy prawo do prawdy mówienia”.
A później już tylko relaks, zachwyt dla przyrody, czarodziejska gimnastyka, chodzenie boso po trawie i piękna sesja fotograficzna.
Wiedźma Edyta przedstawiła swą wizję rozwojową Wilczego Pola, przygotowała prelekcję o uprawie lawendy, a każdy uczestnik – zamiast biletu – otrzymał piękny, pachnący, fioletowy bukiecik.
Wspólne ognisko, bigosik (autorstwa Broni i Jurka) wzmocniło siły i… zaczęło się czarowanie. Zupę pełną niezwykłych składników uwarzyła wiedźma Mary; była przepyszna, aksamitna, pełna dobrych składników. Czary – mary  wielkie czary zbierała wiedźma Terenia.
Czarodziejski lot na miotle pilotowała, ostro dopingowała, paliwa dolewała wiedźma Stasia. Jedne z czarów, które wypowiedziane zostały na polu lawendowym i które bardzo oddają niezwykłość tych spotkań, brzmiały:
Hokus – pokus, magia – czary,  Niech nam życie daje dary.
Miłość, szczęście, zdrowia dużo, Takie czary życiu służą.
(Autorka E.B.)
Teresa Rysztak
Wróć do spisu treści