Razem lepiej

Idź do spisu treści

Menu główne:

„Hej buty, buty me…”
 
Postomińskie Stowarzyszenie „Razem lepiej” przeszło pomyślnie pierwszy etap pierwszy etap weryfikacji projektów w Fundacji „Tesco”. Projekt nazywa się „Hej buty, buty me…”, ma to być historia najstarszych mieszkańców gminy Postomino, którzy przybyli na tę ziemię. Skąd przyszli? Jakie były ich losy? Czy spełniły się ich oczekiwania? Jakie buty, sprzęty, skarby im towarzyszyły? Co chcieliby przekazać młodym.
Wspólnie, całą gminą chcemy wypełnić tę lukę historyczną, ponieważ czas nagli.
Drugi etap polega na zebraniu jak najwięcej żetonów, które otrzymują klienci Tesco za zrobione zakupy i które trzeba wrzucić do oznakowanych pojemników. W Sławnie i w Szczecinku, w Tesco mamy szansę zdobyć finanse na zrealizowane projektu „Hej buty, buty me…”.
Członkowie Postomińskiego Stowarzyszenia „Razem lepiej” proszą mieszkańców naszych wiosek – i wszystkich klientów Tesco – o życzliwe wsparcie dla postomińskich seniorów. Na nasz projekt można głosować zarówno w Tesco w Sławnie, jak i w Tesco Szczecinek. Będziemy wdzięczni za każdy żeton.
Teresa Rysztak
Pokoleniowy piknik bezcukrowy
Członkowie Koła Terenowego Polskiego Stowarzyszenia Diabetyków wspólnie z Postomińskim Stowarzyszeniem „Razem lepiej” wyruszyli na wiosenną wyprawę na Wydmę Orzechowską k. Ustki.
Wcześniej opracowana została strategia spotkania: jak najmniej cukrów, jak najwięcej ruchu i ustawiczny uśmiech na twarzy.
Grupa w ilości 4 samochodów osobowych wyruszyła z Postomina w samo południe. Pierwszy punkt to spacer brzegiem morza z pięknym widokiem na urwiska klifowe. Dzieci szukały muszelek, a starsi rozkoszowali się słoneczną pogodą i naturalnym masażem stóp. Chwilo trwaj, boś piękna – takie były refleksje grupy. Kolejny etap to spokojny marsz wśród bukowych olbrzymów, które okryły się świeżą, soczystą zielenią. Najwięcej emocji dostarczyły oczywiście wydmy – najpierw wspinaczka na wzniesienie, a potem trasa ok. 2,8 km, wyznaczona drewnianymi podkładami. Piękne miejsca widokowe, wspaniała, słoneczna pogoda, dobry nastrój – to wszystko towarzyszyło grupie zapaleńców, by pokonać własne słabości.
W drodze powrotnej była jeszcze okazja do wejścia na wieżę przeciwpożarową, (220 schodów) ale tego dokonali już tylko „mocarze” grupy: Marylka, Stasia, Tadeusz – seniorzy oraz Misia, Wiktorka i Piotruś – maluchy. Brawo za siły i odwagę.
No i pora na piknikowanie. Jak wszystkim smakowało wszystko – trudno opisać. Kiełbaska na patyku, różne sałatki i śledziki – znikało z talerzy w tempie piorunującym. Panie wykazały się wielką pomysłowością łącząc świeże warzywa, a truskawki były na deser.
Nadszedł czas zabawy, relaksu. Uczestnicy (oczywiście na wyznaczonym terenie biwakowania) rzucali krążkami, biegali, grali i cichutko śpiewali, po prostu bawili się.
Był też konkurs wiedzy o otaczającej przyrodzie, gdzie zwycięzcami okazali się wszyscy, ponieważ wszyscy aktywnie spędzili sobotnie popołudnie, bez wspomagania cukrowego, a przyroda hojnie wynagrodziła ten wysiłek.
Uczestnicy serdecznie dziękują Nadleśnictwu Ustka za dofinansowanie  do wyjazdu.
Planowane są następne spotkania wyjazdowe – chętnych zapraszamy do kontaktu.
Teresa Rysztak
 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego